niedziela, 18 czerwca 2017

Rozdział XLI



Koniec marca nadszedł zbyt szybko. Jane dokładnie pamiętała bal, a tu dziś mieli finał konkursu. Spojrzała na śpiące współlokatorki i dziwiła się, że mogą tak spokojnie spać, mimo że od kilku dni wszystkie były jednym, wielkim kłębkiem nerwów. Katherina zasnęła trzymając pod policzkiem zdjęcie siebie i jej bliźniaka chwilę po urodzeniu. Codziennie poświęcała trochę czasu na wymyśleniu jakiegoś planu. Chciała całe wakacje spędzić na intensywnym szukaniu brata. Ale sama nie wierzyła w swoje powodzenie, bo do tej pory jej rodzice nie znaleźli syna.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Rozdział XL



- Nie wierzę, że to robię.- Powtórzyła już chyba setny raz Lily. Dorcas miała nadzieję, że nie powtórzy tego już ani razu. Zaraz miały wychodzić, a Evans napadły wyrzuty sumienia, że idzie na bal z Antoinem, z którym była już przecież w Hogsmead. Meadows zauważyła, że Lily zachowuje się dziwnie. Jak Katherina była w Skrzydle Szpitalnym poważnie z nią porozmawiała o jej babci i matce. W sumie jej przyjaciółka miała rację. Stephanie za wszelką ceną chciała mieć dobry kontakt z nią i wreszcie zaufała babci. Nie chciała też niepotrzebne stresować mamy. Z obiema chciała mieć dobry kontakt i tak jak mówiła Lily, najlepiej będzie jak na razie nie będą o sobie wiedziały. Drugą sprawą był Syriusz Black. Evans nagle uznała, że Dorcas powinna nieco mu odpuścić i dla dobra jej matki, spróbować się z nim zaprzyjaźnić. Ale dla niej nie było sensu. Wiedziała, że Syriusz nie jest aż takim draniem, żeby wykorzystać ten fakt przeciwko niej.

czwartek, 25 maja 2017

Rozdział XXXIX

Katherina siedziała ponownie w gabinecie Dumbledore'a. Była z nią opiekunka Gryffindoru, która wyglądała na zawiedzioną, pani Pomfrey, jeden z medyków ze św.Munga, który kilka dni wcześniej ją badał, Dorea Potter- jej opiekun na wypadek nieobecności rodziców i czterech pracowników Ministerstwa Magii. Czuła, że ma kłopoty, bo nikt się nie uśmiechał. Gdy weszła do gabinetu od razu poprosili ją, żeby usiadła. Matka Jamesa zajęła miejsce obok niej i chwyciła ją za rękę. Parkes patrzyła wyczekująco na dyrektora, który czytał jakieś dokumenty, a kiedy skończył spojrzał na ludzi z Ministerstwa Magii.