poniedziałek, 28 listopada 2016

Rozdział L

Lily otworzyła oczy i niechętnie spojrzała na budzik. Było tuż po szóstej, a ona już jakiś czas leżała rozbudzona na swoim łóżku. Odsłoniła kotary i spostrzegła, że Katheriny nie ma w łóżku. Zapewne biegała na błoniach. Myślała, że blondynka szybko zniechęci się do codziennego treningu, ale dzielnie wstawała bardzo wcześnie i, mimo aury, biegała. Rudowłosa szybko wykonała poranną toaletę i z powrotem usiadła na swoim łóżku. Czuła dziwny skurcz przed zbliżającymi się urodzinami. Chociaż miała ten komfort, że ten dzień wypadał w sobotę. Nadal nie wiedziała jaki charakter ma mieć impreza. Nie wiedziała, czy zaprosić Syriusza... Wiedziała, że to rozzłościłoby Dorcas. Najchętniej by nic nie organizowała, tylko poszła w niedzielę do Huncwotów na piwo kremowe, a dzień wcześniej z dziewczynami by coś wypiła wieczorem. I to według niej było najlepszym pomysłem.

czwartek, 22 września 2016

Zmiany, zmiany!

Hej,
długo myślałam o tym co dalej.
Robię mały porządek z blogiem i liczę, że uda mi się w ciągu dwóch tygodni ogarnąć z rozdziałami.
Usunęłam pierwsze 15 rozdziałów. Piszę teraz prolog, który opisze po krótce co się działo w ciągu tych 15 rozdziałów z bohaterami.
Dalsze rozdziały nieco poprawię, usunę elementy które nie mają sensu i są tylko dla zajęcia miejsca.
Oczywiście poprawię tez numerację rozdziałów, może dam więcej opisów.
Wydaje mi się, że w tych pozostawionych rozdziałach nie zmienię zbytnio biegu akcji. Jeżeli coś się zmieni to pewnie zaznaczę.
Także do zobaczenia po zmianach Misie :)
Całuję,
SBlackLady.
PS. Dorosłam do Lorda Voldemorta.

środa, 27 kwietnia 2016

Cześć!
Rozdziału póki co nie ma, bo mam masę roboty, ale przewiduję, że napisze się na weekendzie majowym. Daję sobie jeszcze trochę zapasu czasowego, więc tak do 15 maja powinnam coś wstawić.
Pozdrawiam!
SBlackLady