niedziela, 12 lutego 2017

Rozdział LI

Nie pamiętał, kiedy to się zaczęło. Tak naprawdę. W stu procentach.
Pierwsza była Katherina. Od początku ich nauki, najpierw przyklejona do boku Jamesa, z którym się wychowywała. Nie akceptował jej towarzystwa, bo spędzała z nimi cały dzień. Nawet Potterowi to przeszkadzało i wtedy Katherina w końcu zaprzyjaźniła się, z początku z Jane, dopiero potem znalazła wspólny język z Lily i Dorcas.
Na drugim roku były już przyjaciółkami i im odpuściła. Oczywiście nadal była obecna w życiu Jamesa. Czasami miał wrażenie, że blondynka wie więcej niż on. Że to jej powierza swoje najskrytsze tajemnice i nadal mu przeszkadzała.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Rozdział L

Lily otworzyła oczy i niechętnie spojrzała na budzik. Było tuż po szóstej, a ona już jakiś czas leżała rozbudzona na swoim łóżku. Odsłoniła kotary i spostrzegła, że Katheriny nie ma w łóżku. Zapewne biegała na błoniach. Myślała, że blondynka szybko zniechęci się do codziennego treningu, ale dzielnie wstawała bardzo wcześnie i, mimo aury, biegała. Rudowłosa szybko wykonała poranną toaletę i z powrotem usiadła na swoim łóżku. Czuła dziwny skurcz przed zbliżającymi się urodzinami. Chociaż miała ten komfort, że ten dzień wypadał w sobotę. Nadal nie wiedziała jaki charakter ma mieć impreza. Nie wiedziała, czy zaprosić Syriusza... Wiedziała, że to rozzłościłoby Dorcas. Najchętniej by nic nie organizowała, tylko poszła w niedzielę do Huncwotów na piwo kremowe, a dzień wcześniej z dziewczynami by coś wypiła wieczorem. I to według niej było najlepszym pomysłem.

czwartek, 22 września 2016

Zmiany, zmiany!

Hej,
długo myślałam o tym co dalej.
Robię mały porządek z blogiem i liczę, że uda mi się w ciągu dwóch tygodni ogarnąć z rozdziałami.
Usunęłam pierwsze 15 rozdziałów. Piszę teraz prolog, który opisze po krótce co się działo w ciągu tych 15 rozdziałów z bohaterami.
Dalsze rozdziały nieco poprawię, usunę elementy które nie mają sensu i są tylko dla zajęcia miejsca.
Oczywiście poprawię tez numerację rozdziałów, może dam więcej opisów.
Wydaje mi się, że w tych pozostawionych rozdziałach nie zmienię zbytnio biegu akcji. Jeżeli coś się zmieni to pewnie zaznaczę.
Także do zobaczenia po zmianach Misie :)
Całuję,
SBlackLady.
PS. Dorosłam do Lorda Voldemorta.